margines
Modele RC
Inne




Albatros 1m - ESA


Kliknij, aby powiększyć

WSTĘP

AirCombat ESA, w którym startuję od kilku lat, jest dość młodą dyscypliną sportu modelarskiego. Regulamin jest tworzony przez aktywnych zawodników w Polsce i w niektórych krajach Europy - jak do tej pory niezależnie. Ciągły rozwój powoduje, że zmiany (poprawki, ulepszenia) regulaminu odbywają się co rok.
Do tej pory największą zmianą było powiększenie rozmiaru modeli kat. WW1 z rozpiętości 700-860mm do 1000mm (1 metr) i wydłużenie czasu walki (lotu) do 7 minut. W 2014 roku na niebie latały "duże" i "małe" modele, natomiast od 2015 roku mogą latać już tylko "metrówki".

W 2014 roku cały sezon latałem mniejszym modelem, Albatrosem D.III o rozpiętości 770mm, którym wygrałem cykl zawodów o Puchar Polski WW1 i zdobyłem tytuł Mistrza Polski.

Zmiana regulaminu zmobilizowała mnie do odświeżenia hangaru i budowy nowego modelu do WW I, wybór typu samolotu był oczywisty: Albatros D.III, w tym samym malowaniu co dwa poprzednie Albatrosy, czyli w barwach polskich z godłem Adama Habera-Włyńskiego.
Opisywanym tutaj egzemplarzem (pierwszym moim dwupłatem ESA o rozpiętości 1000mm) wystartowałem na 7 zawodach w sezonie 2015 i z wynikiem 10832 punktów (20 najlepszych rund) zająłem II miejsce w Pucharze Polski.

Tym razem model zamówiłem od Marka Rokowskiego (www.napolskimniebie.pl).


OPIS BUDOWY

Ogólny schemat budowy modelu ESA WW I nie różni się istotnie od budowy modelu ESA WW II, którego opis budowy zamieściłem tutaj: Budowa modelu ESA krok-po-kroku.
Tutaj ograniczę się do szczegółów, które różnią budowę jednopłata od dwupłata.

Budowę modelu tradycyjnie rozpocząłem od skrzydeł:
- Nadanie końcówkom odpowiedniego kształtu (na podstawie planów/zdjęć oryginału)
- Sklejenie obu połówek ze sobą
- Wklejenie prętów węglowych w skrzydła. Dolny płat: 4 pręty węglowe o średnicy 1,5mm. Górny płat: 2 pręty fi. 1,5mm i dwa pręty fi.1,2mm
- Górny płat jest sklejony na płasko (brak wzniosu), wznios dolnego płata w prawdziwym samolocie wynosił 1,8°
- Oszlifowanie lotek i przygotowanie zawiasów z dyskietki komputerowej (3 zawiasy na lotkę - w następnym modelu zwiększę ich liczbę do 5)

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Kadłub, który otrzymałem w zestawie składał się z dwóch części: przedniej i tylnej. Obie były wykonane w technice "pomarańczy", czyli 4 ćwiartki, które po sklejeniu nadają kadłubowi docelowy kształt. Kadłub sklejony tą techniką nie wymaga szlifowania i jest pusty w środku (oszczędzamy na wadze). Jednak do sklejenia używamy sztywnego kleju (SOUDAL D4/B4 66A - poliuretanowy, pieniący się), który jest karbem, zmniejszającym parametry wytrzymałościowe kadłuba.

W swoim modelu zastosowałem hybrydową metodą: tył kadłuba wykonałem w powyższy sposób, a przód wykonałem metodą tradycyjną, czyli oszlifowałem bryłę EPP.

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Równolegle do klejenia ogona, przygotowałem statecznik poziomy, pionowy i płozę ogonową.

Statecznik poziomy wykonany jest z EPP o grubości 12 mm, usztywniłem go dwoma prętami węglowymi fi. 1,2mm, ster zamontowałem na 4 zawiasy z dyskietki komputerowej.

Statecznik pionowy również jest wykonany z EPP o grubości 12mm, jednak w tym przypadku zrezygnowałem ze wzmocnień węglowych.
Oszczędziłem masę modelu, ale zapłaciłem za to wysoką cenę w jednej z bitew: w wyniku zderzenia z innym modelem straciłem cały statecznik pionowy i straciłem kontrolę nad samolotem, w wyniku czego przekroczyłem linię bezpieczeństwa i dostałem punkty karne.

Płozę ogonową wykonałem z EPP o grubości 8 mm z przyklejonym płaskownikiem 10x0.8mm. Po kilku lotach płozę powiększyłem (ster wysokości zawadzał o ziemię) i dodałem wewnątrz usztywnienie z pręta węglowego.

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Model, który otrzymałem od producenta kształtem kadłuba bardziej przypominał Albatrosa D.V (kadłub o przekroju owalnym) niż D.III (kadłub w kształcie zaokrąglonego prostokąta), którego buduję.
Konieczna była modyfikacja dołu tylnej części kadłuba (dodatkowy klocek EPP widoczny na zdjęciach).
Wewnątrz tylnej części kadłuba poprowadziłem bowdeny, wkleiłem dwa pręty węglowe usztywniające kadłub.
Do tak przygotowanego ogona dokleiłem przód kadłuba, zwracając uwagę na prawidłowe ustawienie kątów płatowca. Do klejenia użyłem Soudalu a połączenie dodatkowo wzmocniłem prętami węglowymi.

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Po wyschnięciu kleju, oszlifowałem przednią część kadłuba wzorując się na rysunkach i zdjęciach oryginalnego samolotu.
Zaślepiłem kabinę pilota, przykleiłem wręgę silnikową i mocowanie podwozia.
Wszystkie elementy modelu pomalowałem zgodnie z wybranym schematem malowania i złożyłem model "na sucho" (do poniższych zdjęć podwozie zostało pożyczone z mniejszego Albatrosa):

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Pierwotnie, aby ułatwić transport i przechowywanie modelu planowałem zrobić demontowalne płaty. Jednak zrezygnowałem z tego pomysłu: zapewnienie odpowiedniej sztywności i kretoodporności w tym przypadku byłoby trudne i spowodowałby znaczący wzrost masy modelu.
Dolny płat i usterzenie przykleiłem do kadłuba.

Z laminatu szklano-epoksydowego o grubości 1,2mm wyciąłem słupki (konstrukcja w kształcie litery V) łączące górny płat z dolnym.
Wkleiłem je do dolnego płata, przyłożyłem górny płat i zacząłem projektować wieżę - mocowanie górnego płata do kadłuba.

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Wieżę wykonałem z laminatu szklano-epoksydowego o grubości 1,2mm, przeskalowując konstrukcję zaprojektowaną do poprzedniego Albatrosa.

Przykleiłem górny płat (kąt zaklinowania około 1-2° mniejszy od dolnego) oraz zamontowałem wyposażenie:

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Podwozie wykonałem podobnie jak w poprzednim egzemplarzu, jednak zamiast kupnych kół piankowych (Light Foam Wheel) oklejonych sklejką, zamontowałem koła wykonane w technice druku 3D z ABSu (były lżejsze).
Pierwsze zawody zweryfikowały mój pomysł - wydrukowane koło nie wytrzymało zderzenia ze śmigłem innego samolotu i rozpadło się w "drzazgi".
Wróciłem do rozwiązania, które stosowałem wcześniej.

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

kolega ostrzegał mnie przed problemami z ustawieniem ŚC w tym modelu, dlatego serwa lotek umieściłem maksymalnie z przodu (przed dźwigarem głównym skrzydła). Dopiero przy przygotowywaniu modelu do oblotu przypomniałem sobie, że będzie do model do walk powietrznych i pojawiły się obawy czy serwa nie będę zbyt narażone na uszkodzenia. Przez cały sezon nic takiego się nie stało, mimo to w następnym modelu serwa umieszczę za dźwigarem.

Na jednych z zawodów w sezonie 2014 wpadłem na pomysł, że do modelu WW1 idealnie sprawdzi się silnik o małej wysokości i dużej średnicy, stosowy w wielowirnikowcach. Taki silnik ułatwi wyważenie modelu i dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu pozwoli na bezpieczne latanie przy małych prędkościach.
Wybrałem silnik Turnigy 4220-880kv o wadze około 65g. Problem z tym silnikiem pojawił się już na ziemi - okazało się, że nie mam regulatora, który obsłuży silnik 16-polowy. Próby na ziemi wykazywały, że po przesunięciu drążka gazu do ok. 2/3, silnik gubił synchronizację i zatrzymywał się.
W końcu w swojej szufladzie odnalazłem regulator JETI SPIN 22, który dogadał się z silnikiem :).

Przed pierwszymi lotem miałem do dyspozycji kilka śmigieł, sprawdziłem pobór prądu na ziemi:
- Śmigła 10x3,8 i 10x4,7: ok.15-16A (8500 obr/min)
- Śmigła 11x3,8 i 11x4,7: ok.16-18A (7850 obr/min).
Każde z tych śmigieł zapowiadało, że przy operowaniu manetką gazu nie będzie problemu z wylataniem regulaminowych 7 minut.

LOTY

Tradycyjnie już, dla dwupłatów, oblot wykonałem w zimowych warunkach: 01.02.2015.

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Model przygotowany do pierwszego lotu ważył 580g, co przy tak dużej powierzchni płatów pozwalało na bardzo leniwe loty...
I Takie było moje pierwsze wrażenie: "model jest wolny i ospały".
Po wyregulowaniu skłonu i wykłonu silnika latanie zrobiło się bajecznie proste - wystarczyło nie przeszkadzać i model latał sam ;)

Dopiero zwiększanie wychyleń sterów (szczególnie SK) i montaż śmigła większego niż 10x3.8 pozwoliło na dobrą zabawę.

Na początku latałem na śmigłach APC 11x3.8, jednak każde zniszczenie śmigła było kosztowne, więc zdecydowałem się na zmianę.
Aktualnie latam na śmigłach 10x4.7 z hobbykinga, które niestety z dostawy na dostawę są coraz gorzej wyważone.

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Na wszystkie zawodach ESA kat.WW1 w sezonie 2015 wystartowałem opisywanym egzemplarzem. Często czas naprawiania modelu był dłuższy niż czas lotu, jednak mimo wszystko: udało się stawić na wszystkich walkach!
Miasto Nazwa bitwy Data Miejsce WW1 Punkty
Wincentów Lodowa Pułapka 28.02.2015 6 1166
Bierutów II Bitwa nad Bierutowem 28.03.2015 2 2348
Koczargi    I Bitwa o Koczargi   09.05.2015 2 1942
Płock V Bitwa o Płock    27.06.2015    2 2163
Warszawa VI Bitwa o Bemowo 05.09.2015 3 1512
   Andrychów    Mistrzostwa Polski ESA 12.09.2015 5 1544
Kraków VI Biwa o Wawel 10.10.2015 1 1719

Nie udało mi się powtórzyć sukcesu z zeszłego sezonu, ale z wynikiem 10832 punktów (20 najlepszych rund) zająłem II miejsce w Pucharze Polski, tuż za kolegą z Eskadry: Michałem.

MODYFIKACJE I WNIOSKI

Po 7 zawodach i wielu treningach w sezonie 2015 zdobyłem sporo doświadczeń na temat modeli ESA WW1 o rozpiętości 1000mm, które wykorzystam przy budowie kolejnego Albatrosa D.III.

Zmiany, które wykonałem w tym egzemplarzu lub planuję wykonać w następnym:
- podwyższenie płozy ogonowej (aby podczas rozbiegu ster wysokości nie zawadzał o ziemię)
- rezygnacja w pomysłu użycia kół drukowanych w technologii 3D
- wzmocnienie dolnego płata w części przykadłubowej lub zwiększenie elastyczności połączenie skrzydła z kadłubem (przynajmniej raz na każdych zawodach dolny płat łamał się w tym miejscu)
- przeprojektowanie wieży, przy obecnych wymiarach grubość materiału (1,2mm) jest za mała. Po sezonie 2015 tylko jeden słupek (z sześciu) przetrwał w całości, reszta została zastąpiona płaskownikami węglowymi i/lub naprawiona "za zakładkę".
- przeprojektuję również zastrzały na końcach skrzydeł
- górny płat okazał sie zadziwiająco wytrzymały, zmienione będzie położenie serw.
- kadłub mimo kilku ataków przetrwał w stanie dobrym, więc rozważę odchudzenie części ogonowej w następnej wersji
- dwukrotne urwanie całego statecznika pionowego zachęca mnie do usztywnienia go pojedynczym prętem lub płaskownikiem węglowym

Przeróbki i doraźne naprawy modelu spowodowały, że pod koniec sezonu model przytył o ponad 50g i przestał być przewidywalny w pilotażu.

DANE TECHNICZNE MODELU

Rozpiętość 1000 mm
Długość 810 mm
Wysokość 295 mm
Silnik Turnigy Multistar 4220-880Kv
Śmigła 10x4.7 (HK) - 11x3.8/11x4.7 (TP)
Serwa 2x HXT900
i 2x 5g (lotki)
Regulator JETI SPIN 22
Pakiety 3s li-pol SLS Xtron 1250mAh
Masa (bez pakietu) 460 g
Masa całkowita 580 g

GALERIA ZDJĘĆ

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

© Jacek Owczarczak, I 2016
margines
©2003-2018

góra

róg strony