margines
Modele RC
Inne




Montaż modułu 2,4GHz

ZAGADNIENIE:

Od kilku lat w ofercie sklepów modelarskich dostępne są aparatury nadające na paśmie 2,4 GHz. Jest to dużo nowocześniejszy sposób komunikowania się nadajnika z odbiornikiem niż powszechnie wykorzystywane metody na pasmach modelarskich 35MHz i 40MHz.
Oprócz kompletnych aparatur można kupić same moduły nadawcze 2,4GHz, które umieszcza się w nadajniku zamiast oryginalnego modułu RF. W przypadku przynajmniej niektórych nowoczesnych nadajników wystarczy wymiana samego modułu nadawczego, umieszczonego w prostopadłościennym "pudełku". W starszych nadajnikach konieczna jest ingerencja w elektronikę nadajnika.

Ja zdecydowałem się na zakup modułu czeskiej firmy produkującej elektronikę modelarską, Jeti model. Moduł zamontowałem w aparaturze Graupner MC 16/20, jednak opis montażu, który zamieszczam poniżej na pewno będzie dość uniwersalny i pomoże w montażu modułu w innych nadajnikach niż wyżej wymieniony.

Płytka modułu Jeti Duplex TU 2,4GHz

WYBÓR MODUŁU:

Spośród kilku dostępnych modułów 2,4 GHz (m. in. Assan, Spectrum, Corona) wybrałem wyżej wymieniony moduł, Jeti Duplex TU 2,4GHz, ze względu na jego możliwości i markę. Wybrałem moduły firmy, która już od kilku lat produkuje elektronikę modelarską, więc nie ma dużego ryzyka, że za kilka lat nie będę mógł dokupić odbiorników do swojego modułu (systemy 2,4 GHz różnych producentów nie są ze sobą kompatybilne). Ponadto firma Jeti jako jedyna oferuje dwustronną komunikację (nadajnik -> odbiornik i odbiornik -> nadajnik). Odbiornik przekazuje do nadajnika aktualne napięcie zasilania - w przypadku spadku poniżej pewnej wartości moduł nadawczy dźwiękowo sygnalizuje ten problem.
Do odbiornika można podłączyć dodatkowe moduły, które pozwalają na przysyłanie na ziemię m.in. wartości pobieranego prądu przez silnik, temperatury silnika. Aktualne wartości można odczytać za pomocą jetibox'a.

MONTAŻ MODUŁU:

Zaczynamy od zapoznania się z instrukcją (po Angielsku lub Czesku) dołączoną do modułu. Należy się zapoznać z nią przynajmniej pobieżnie.
Szukamy w instrukcji oznaczeń wyjść z czteropinowego gniazda wejściowego, do połączenia modułu z sygnałem PPM z nadajnika. Jeżeli kolejność pinów jest taka sama jak w nadajniku (do sprawdzenia kolejności w nadajniku polecam tę stronę: www.pitlab.pl - w przypadku problemów z linkiem, proszę o kontakt) można przejść do następnego etapu, czyli wykonania przełącznika do wyboru między pasmem 35MHz, a 2,4GHz.
W moim przypadku (Graupner MC-16/20) okazało się, że dwa spośród czterech przewodów, są ze sobą zamienione. W oryginalnym przewodzie wychodzącym z płytki nadajnika, oraz dołączonym przez producenta konieczne było przecięcie tych przewodów i zlutowanie ich na krzyż.
Dodatkowy przewód, dołączony przez producenta służy do połączenia płytki modułu 2,4GHz z modułem w.cz. 35 MHz, aby umożliwić nadawanie na jednym lub drugim paśmie. Jeżeli nie chcemy nadawać na innym paśmie niż 2,4GHz podłączanie tego przewodu nie jest konieczne.

Przełącznik z blokadą, do zmiany pasma nadawania Wybór pasma odbywa się poprzez zwarcie jednego z dwóch dwupinowych wyjść z modułu Jeti. Zwarcie obydwu wyjść może skończyć się uszkodzeniem nadajnika (znajomy w ten sposób przepalił ścieżkę w nadajniku).
W zestawie znajduje się zwora, do zwierania wyjść, jednak jeżeli chcemy mieć możliwość zmiany pasma bez zaglądania do wnętrza nadajnika korzystne jest wykonanie przełącznika i umieszczenie go na pulpicie nadajnika. Używamy przełącznika dwupozycyjnego z trzema wyjściami elektrycznymi. Do środkowego wyjścia lutujemy dwa przewody (u mnie kolor pomarańczowy), a do skrajnych wyjść po jednym przewodzie (u mnie czerwony i czarny). Na drugim końcu przewodów lutujemy wtyczki, mogą to być wtyczki takie same jak przy serwach, tylko z tą różnicą, że wystarczą nam dwupinowe. Na koniec zostaje nam przymocowanie wtyczek do płytki - przed podłączeniem należy sprawdzić, które dwa (z czterech) pinów do zmiany pasma są ze sobą zwarte. Na tych pinach powinny znaleźć się przewody o kolorze pomarańczowym (czyli te, które są przylutowane do środkowego wyjścia przełącznika).
Aby zminimalizować ryzyko przypadkowego przełączenie między pasmem 35MHz i 2,4GHz zastosowałem przełącznik dwupozycyjny z blokadą. Położenie przełącznika można zmienić dopiero po podniesieniu dźwigienki.

Poniżej przedstawiam zdjęcie modułu z podpisanymi wyjściami:

Płytka modułu Jeti Duplex 2,4GHz - wyjścia

Miejsce montażu modułu Jeti Duplex Musimy jeszcze znaleźć miejsce w środku nadajnika znaleźć miejsce dla płytki z naszym modułem. Szukając dogodnego miejsca należy uwzględnić możliwość podłączenia wszystkich przewodów do modułu oraz warto dobrać położenie modułu w ten sposób, aby głośnik był skierowany do góry.
Moduł można przykleić taśmą dwustronną do obudowy nadajnika, ale polecam przykręcenie go do obudowy, wykorzystując otwór w płytce drukowanej. Prawdopodobnie w większości nadajników konieczne będzie wykonanie jakiegoś wspornika.
Ja przykręciłem moduł do niewykorzystanego mocowania blaszki blokującej położenie drążka gazu (mówię o blaszce, która dotyka ząbków na dźwigni gazu). Płytkę umieściłem w sposób widoczny na zdjęciu obok. Przed przykręceniem modułu, na płaskiej stronie nakleiłem trzy warstwy taśmy izolacyjnej, żeby nie uszkodzić (i nie doprowadzić do przypadkowego zwarcia) modułu, który opiera się o ścianę nadajnika.

Na koniec należy zamontować antenę do modułu. Jeżeli nie chcemy korzystać ze "starego" pasma, możemy wykorzystać istniejące miejsce na antenę - jednak i tak będzie konieczna przeróbka tego gniazda.
Miejsce montażu anteny 2,4GHz
Ja chciałem korzystać z obu pasm, więc antenę modułu 2,4GHz umieściłem obok gniazda do anteny 35MHz.
W przedniej ściance nadajnika wywierciłem nowy otwór do mocowania anteny, na zdjęciu obok widoczne jest opisane położenie. Po przekręceniu anteny o 90 stopni mogę aparaturę schować bezpiecznie do walizki, nie ryzykując uszkodzenia anteny.

W przyszłości planuję jeszcze wyprowadzenie na zewnątrz obudowy przewodów do podłączenia Jetiboxa.

Dodam jeszcze, ze odbiornik Jeti może być zasilany napięciami od 3,2V do 8,4V, co pozwala na zasilanie jedna lub dwoma celami li-pol, a nawet jedna celą liPoFe.

OPINIA O MODUŁE:

Nigdy nie inwestowałem w drogie odbiorniki, więc po przejściu na pasmo 2,4GHz odczułem ogromną różnicę w komforcie latania. Od tej pory nie muszę już zaprzątać sobie głowy tym w którym miejscu lotniska "kopie", a gdzie można latać, nigdzie nie ma zakłóceń. Istotną zaletą jest brak konfliktu kanałów, nawet nie pytając modelarzy w okolicy możemy spokojnie włączyć nadajnik, bez ryzyka, że strącimy komuś model.
Jednak uczciwie przyznam, że wadą systemu 2,4GHz może być to, że fale radiowe o tej częstotliwości biegną po liniach prostych, przez co, gdy stracimy kontakt wzrokowy z modelem, możemy również stracić panowanie nad nim.
Brak odbicia fal od obiektów powoduje, że trzeba z nadzwyczajną ostrożnością przyjrzeć się ułożeniu anten (nie bez powodu są dwie). W przypadku gdy antena odbiorcza jest skierowana wprost w antenę nadawczą następuje utrata zasięgu. W ten sposób wleciałem w ziemię swoim KI-61, na szczęście straty nie były duże (model z EPP), kilka dni wcześnie kolega zwracał mi uwagę na to, ze obie anteny mam skierowane w tym samym kierunku, jednak zbagatelizowałem jego ostrzeżenia, mówiąc że latam blisko. Niestety na chwilę straciłem panowanie nad modelem - wystarczyło!
Latając na 2,4GHz koniecznie pilnujcie ułożenia anten.

Kolejnym atutem jest możliwość swobodnego wyrzucania modeli - długa antena nie przeszkadza nam już podczas rozbiegu.

Podsumowując, zdecydowanie nie żałuję pieniędzy wydanych na przesiadkę na 2,4GHz.

INFORMACJE O PROBLEMACH I AKTUALIZACJACH:

W związku z tym, że system firmy JETI jest dość młody pojawiają się wieści o błędach i nowszych wersjach oprogramowania. Chcę, aby w tym rozdziale znalazły się w miarę aktualne informacje na ten temat.

Pierwszą informacją, która pojawiła się na stronie JETI na początku roku 2009 była informacja o serii wadliwych anten w modułach (podobno jest to seria z charakterystyczną, zwężającą się na końcu anteną).
Druga informacja, która pojawiła się w podobnym czasie jest na temat możliwości utraty zasięgu - konieczne jest sprawdzenie czy moduł znajduje się wadliwej partii. Szczegóły są dostępne tutaj.
Sprawdzenie modułu nadawczego (Tx) polega na sprawdzenie jego numeru seryjnego (jest to możliwe po podpięciu JETIBOXa) i wpisaniu go w okno programu, dostępnego w podanym wcześniej linku.
Jeżeli wyświetli się komunikat CHECK UP możliwe, że konieczna jest wymiana anteny i/lub modułu. W takim wypadku konieczne jest wysłanie modułu do Jetiego, z Polski jest to możliwe za pośrednictwem oficjalnego dystrybutora, czyli AN-FINANCE.
Więcej szczegółów można doczytać tutaj.

Również na początku 2009 roku (w styczniu) pojawiła się nowa wersja oprogramowania (firmware oznaczony 1.10) w module nadawczym. Różnice są widoczne w możliwościach programowania i testowania modułów oraz poprawiono błędy mogące prowadzić do utraty zasięgu.
Więcej szczegółów można doczytać tutaj.

Na początku 2010 roku zacząłem mieć duże problemy ze swoim modułem JETI - podczas lotów w hali około pięciu razy zdarzyło mi się utracić kontrolę nad modelem - przestawał reagować na stery. Potem okazało się, że do odzyskania panowania nad modelem "wystarczy" wyłączyć i włączyć nadajnik (reset modułu JETI) - w większości przypadków udało mi się uchronić model przed uderzeniem w ziemię/ścianę.
Podłączyłem swój moduł Duplexa do pożyczone jetiboxa i spisałem numer seryjny. Okazało się, że moduł należy do wadliwej serii - konieczna była wymiana.

Po zakończeniu "sezonu halowego" zadzwoniłem (kilka dni wcześniej wysłałem maila, ale na odpowiedź czekałem ponad dwa tygodnie) do AN-FINANCE z pytaniem co zrobić z wadliwym modułem. Jako, że moduł był kupiony u nich nie było problemy z przesłaniem go do nich i wymiany za ich pośrednictwem. Po trzech tygodniach miałem nowy moduł w domu...


© Jacek Owczarczak, 2009 - 2010
margines
©2003-2018

góra

róg strony