margines
Modele RC
Inne




Wybór nadajnika

ZAGADNIENIE:

Wybór nadajnika RC dla początkującego modelarza nie jest łatwy, szczególnie jeśli chcemy wybrać "coś dobrego" i nie wydać na to wszystkich swoich oszczędności. Przypomina mi się stare powiedzenie: aby kupić dobrze i tanio, trzeba kupić dwa razy, które bardzo dobrze opisuje niniejsze zagadnienie.
Paradoksalnie nie jest to złe rozwiązanie, szczególnie gdy nie wiemy czy modelarstwo RC nas wciągnie.
Kliknij, aby powiększyć

W poradniku przedstawię dwie różne drogi, które można wybrać przy wyborze aparatury do zdalnego sterowania:
 - używany nadajnik z górnej półki
 - nowy nadajnik z dolnej półki a później zakup porządnego radia

W obu przypadkach przedstawię orientacyjne ceny zakupu nadajników. Wstępnie założę budżet w okolicach 1000zł.

ZAKUP NADAJNIKA - CO WARTO WIEDZIEĆ?

Do niedawna prawie wszystkie nadajniki modelarskie pracowały na częstotliwości 35MHz (przeznaczone tylko dla modeli latający) i 40MHz - takie nadajniki poznamy po długiej antenie. Aktualnie zostały one prawie całkowicie wyparte przez łączność w paśmie 2,4GHz - zewnętrzne anteny przypominają baciki z routerów internetowych.
W przypadku pasma 35MHz latanie wymagało dużo dyscypliny: aby kilku modelarzy mogło mieć równocześnie włączone nadajniki, każdy z nich musiał nadawać na innym kanale, w przeciwnym wypadku zakłócali się wzajemnie. Wybór kanału odbywał się poprzez wymianę kwarcu w module nadawczym i odbiorniku. Zakłócenia mogły być spowodowane również przez inne czynniki, co skutkowało losowymi wychyleniami sterów w modelu samolotu.

Systemy nowego typu (2,4GHz) charakteryzują się łącznością dwukierunkową, nadajnik i odbiornik cały czas komunikują się ze sobą. Mogą w tym czasie zmieniać kanały, na których się komunikują oraz przekazywać dodatkowe dane (telemetria). Każde polecenie do odbiornika jest podpisane cyfrowo przez nadajnik, dzięki czemu nie ma zakłóceń w postaci przypadkowych ruchów serw!
Uwaga: mimo tego odbiornik może utracić połączenie z nadajnikiem (np. gdy odbierze silny sygnału z innego źródła), co może skutkować utratą kontroli nad modelem. Aby temu przeciwdziałać warto ustawić funkcję FAILSAFE, dzięki której po utracie kontaktu radiowego z modelem, serwa ustawią się w zaprogramowanych pozycjach.

Podczas zakupu nadajnika przyjmijmy, że będziemy latać na paśmie 2,4GHz. a więc kupowany nadajnik powinien być przystosowany do nadawania w tym paśmie. Jeżeli kupimy inny nadajnik, to i tak nic straconego. Możemy dokupić osobno moduł nadawczy 2,4GHz i zamontować w nadajniku (Opis montażu modułu JETI w nadajniku Graupner MC-16/20).

W zależności od indywidualnych preferencji kupującego będziemy wybierać między nadajnikiem pulpitowy a kokpitowym ("jeż"). Osobiście preferuję nadajniki pulpitowe (oczywiście z pulpitem), można na nim wygodnie oprzeć ręce a schowki po bokach zmieszczą sporo przydatnych narzędzi.
W zależności od tego jaki nadajnik wybierzemy, będziemy trochę inaczej trzymać drążki. Nadajniki pulpitowe preferują trzymanie drążka dwoma lub trzema palcami, natomiast w nadajniku kokpitowym będziemy sterować kciukami.

Polecam kupno nadajnika z dużym graficznym wyświetlaczem - ułatwi nam to programowanie. Warto również spojrzeć na dostępność instrukcji obsługi nadajnika - przed zakupem poszukajmy jej w internecie i zobaczmy jak jest szczegółowo opracowana.

Podczas wyboru zwróćmy uwagę w jakim MODE jest nadajnik, tzn. czy drążek gazu jest po lewej stronie (MODE 2, MODE 4) czy po prawej (MODE 1, MODE 3). Wybierajmy i uczmy się latać w takiej konfiguracji jak osoby z okolicy - wtedy będzie łatwiej poprosić taką osobę o oblatanie modelu lub pomoc w nauce latania.

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

NADAJNIK UŻYWANY Z GÓRNEJ PÓŁKI

Ta droga przeznaczona jest dla modelarzy, którzy mają już pewne doświadczenie i rozeznanie w rynku aparatur RC - np. dzięki osobom z modelarni, lotniska modelarskiego lub po prostu wśród znajomych. W przeciwnym wypadku zapraszam od razu do drugiej części poradnika: Zakup nadajnika budżetowego.

Nie da się ukryć, że kupno używanego nadajnika wiąże się z dużym ryzykiem: nie znamy historii nadajnika, nie mamy już gwarancji producenta, a w przypadku zakupu przez internet, faktyczny stan możemy ocenić dopiero po otrzymaniu przesyłki.
Jeżeli jesteś gotowy podjąć to ryzyko, to z powodzeniem można kupić porządne radio, które będziemy użytkować przez kilka lat i zapłacimy około 30% ceny nowego.

W nadajnikach są elementy, które się zużywają (szczególnie części mechaniczne, np. potencjometry), z tego powodu wybierając używane radio bierzmy tylko producentów z wyższe półki. W mojej subiektywnej ocenie warto brać pod uwagę produkty tych producentów: Graupner, JR, Futaba, Multiplex, JETI i ew. Hitec.

Kupując używany nadajnik musimy wiedzieć w jaki sposób następuje łączność z odbiornikiem, czyli tak jak pisałem wcześniej: czy mamy jednostronną łączność w paśmie 35/40 MHz czy obustronną przy częstotliwości 2,4GHz.

Spójrzmy ile kanałowy jest nadajnik, który kupujemy. Absolutne minimum przy używanym radio to 6 kanałów, najlepiej będzie szukać czegoś co będzie miało już ich 8. Pozwoli nam to na sterowanie samolotem z klapami i np. oświetleniem lub dużym motoszybowcem z zaawansowaną mechaniką płata

Szukając konkretnego egzemplarza na aukcjach internetowych lub na forach modelarskich zobaczmy co jest w zestawie oprócz samego nadajnika, tj. czy sprzedawca do zestawu dołącza odbiorniki, serwomechanizmy, pulpit, szelki itp. Warto szukać bogatego zestawu - w niewiele większej cenie niż za sam nadajnik dostajemy cały komplet. Jeżeli czegoś nie potrzebujemy - będzie można odsprzedać.

Warto również zwrócić uwagę na to czy sprzedawca do radia dołącza oryginalne pudełko, instrukcję obsługi, dowód zakupu, walizkę itp. Takie z pozoru nieistotne drobiazki mówią nam o tym jak poprzedni użytkownik dbał o swoje radio.

Na koniec przedstawię zakup używanych nadajników na swoim przykładzie:

Pierwszy nadajnik, którym używałem do sterowania modelami RC był wypożyczony z modelarni. Gdy miałem pewność, że modelarstwo mnie wciągnęło, kupiłem własny nadajnik (używany), który używałem ok. 10 lat.
Obydwaj instruktorzy z modelarni, do której uczęszczałem mieli nadajniki firmy Graupner i doradzili mi zakup nadajnika tej firmy.
Kliknij, aby powiększyć Dzięki pomocy kilku osób w 2002 roku na niemieckim ebay'u kupiłem używany nadajnik Graupner MC-16/20 (nie żałuję). Jego możliwości były znacznie większe niż w owych czasach potrzebowałem. Po kilku latach problemy zaczęły sprawiać coraz częstsze zakłócenie na paśmie 35MHz w miejscach, w których latałem. Był to początek pojawiania się technologii 2,4GHz na rynku - w tym czasie zdecydowałem się na włożenie do nadajnika modułu nadawczego JETI duplex, który używam do dnia dzisiejszego.

W 2011 roku, również na niemieckiej aukcji kupiłem kolejny nadajnik: Graupner MC-22S z zainstalowanym modułem 2,4GHz (również JETI).

W między czasie korzystałem również z nadajnika Graupner FM414 (radio bez możliwości programowania) do nauki latania (był to nadajnik dla ucznia), potem jego rolę przejął wcześniej opisany Graupner MC-16/20. Około roku temu na potrzeby nauki latania kupiłem nadajnik Graupner/JR MX-16S, który kosztował mnie około 200zł.

Podsumowując:
Aktualnie poszukując używanego nadajnika wybrałbym wyższy model Graupnera z rodziny MC (MC-19S, MC-22S lub MC-24S) na 35MHz i przystosował do pracy na paśmie 2,4GHz kupując odpowiedni moduł. Oznaczenie "S" na po numerze nadajnika Graupnera oznaczy, że radio ma wbudowaną syntezę (czyli wybór kanału nadawania odbywa się w komputerze nadajnika, a nie poprzez wymianę kwarcu) - świadczy to o tym, że mamy do czynienia z młodszym nadajnikiem.
Jeżeli ktoś dysponuje mniejszym budżetem lub woli nadajniki kokpitowe, polecam MX-16S lub wyższy model.

NADAJNIK BUDŻETOWY

Jak wspomniałem na początku poradnika, przyjąłem budżet na zakup nadajnika w wysokości 1000zł. Z jednej strony taki wydatek może wydawać się bardzo duży, jednak z drugiej strony, patrząc na topowych producentów, jest to kwota bardzo mała.
Punkt widzenia zależy od tego do czego będziemy wykorzystywać nadajnik i jak długo ma nam służyć (wcześniej wspomniałem, że pierwszy swój pierwszy nadajnik używałem przez 10 lat).

Przejrzałem co oferują "renomowani" producenci, w ofercie Graupnera trafiłem na radio MX-12 HOTT, jest to radio 6-cio kanałowe z teoretycznie dużymi możliwościami.
Jednak po zagłębieniu się w jego możliwości, widać bardzo dużo ograniczeń: mała liczba mikserów, ograniczone możliwości zaawansowanych ustawień, pamięć tylko 10 modeli, drogie odbiorniki. Za niecały 1000zł otrzymujemy radio, które za 3-4 lata okaże się niewystarczające a jego późniejsza odsprzedaż w dobrej cenie będzie trudna.

Przy wyborze swojego pierwszego nadajnika początkujący modelarz nie wie jeszcze, w którą stronę będzie szedł, nie wie jakimi (i w zasadzie również nie wiadomo “czy”) modelami będzie się zajmować, a co za tym idzie jaki nadajnik będzie dla niego najlepszy. W takim przypadku wydawanie dużych pieniędzy na radio jest ryzykowne.
Kliknij, aby powiększyć

W odpowiedzi na to przychodzą produkty azjatyckie, które proponuję dużo tańsze rozwiązania. Ich jakość, niezawodność i trwałość pozostawiają wiele do życzenia, jednak pozwalają na poczucie smaku latania modelami RC.

Przez ostatnie kilka lat bardzo dużą popularność zyskał nadajnik Turnigy 9X.
Za około 300zł (razem z przesyłkę) otrzymujemy aparaturę, która:
 - jest tania
 - działa
 - ma 8 kanałów proporcjonalnych
 - ma dużą liczbę mikserów i ustawień (po wgraniu alternatywnego oprogramowania możliwość rosną jeszcze bardziej)
 - możliwości nadajnika, ustawienia i jej przeróbki są szeroko opisywane na forach internetowych
Oczywiście ma też swoje wady:
 - jest toporna i bardzo plastikowa
 - elementy mechaniczne szybko się zużywają
 - jest mało intuicyjna (subiektywna opinia)
 - złe wyważenia (aparatura powieszona na szyi przewraca się) - można kupić tego typu Balancer, aby poprawić to.
 - system 2,4GHz Turnigy jest podatny na zakłócenia, nawet nadajniki Turnigy potrafią się nawzajem zakłócać. (polecam wymianę modułu nadawczego na FrSky)

Jednak mimo tych wad uważam, że jak ktoś chce kupować nowy nadajnik, to Turnigy 9X jest idealnym nadajnikiem na początek przygody z modelarstwem. Oczywiście należy mieć świadomość, że po 2-3 latach (o ile hobby wciągnie) nadajnik trzeba będzie wymienić na lepszy model, bardziej niezawodny i przyjazny w użytkowaniu.
Pieniądze, które zostaną z początkowego budżetu najlepiej odłożyć do "skarpery" i dołożyć po kilku latach do zakupu nadajnika z wyższej półki.

Powyższa aparatura niedawno dorobiła się następcy: Turnigy 9XR PRO.
Trzymałem ją przez minutę w rękach i robi zdecydowanie lepsze wrażenie niż poprzednik, jednak opinii na jej temat nie znam.
Jest ona droższa niż stara wersja, bo do nadajnika należy dokupić moduł nadawczy i odbiorczy (np. taki zestaw: FrSky DF 2.4Ghz Combo Pack for JR)

Powyższe nadajniki (i ich klony) są również dostępne w kilku polskich sklepach internetowych.


© Jacek Owczarczak, XI 2015
margines
©2003-2018

góra

róg strony