margines
Modele RC
Inne




Chrcynno 2002 - F1A/M i F1H

RELACJA

Zawody modeli swobodnie latających o randze mistrzostw Aeroklubu Warszawskiego odbyły się w niedzielę, 2 VI 2002, były to już moje drugie zawody modeli swobodnie latających.
Towarzyszyła im prawie bezwietrzna pogoda, bez specjalnych noszeń. Poprzedniego dnia mocno padało, a trawa na lotnisku sięgająca do pasa sprawiała pewien dyskomfort podczas holowania, a potem szukania modelu.

Na zawody przyjechałem z dwoma modelami: Jaskółką (klasa F1A/M lub A1/2) i Sokołem (klasa F1H).
To były pierwsz zawody z udziałem Sokoła, testowe loty wykonywałem z balsowym skrzydłem od Sowy (dostałem je od kolegi), ale na zawody i tak wziąłem dodatkowo sosnowe skrzydła z zestawu.

Zawody rozpoczęły się o 9:45, pierwsza kolejka lotów trwała godzinę piętnaście minut, a dwie kolejne po godzinie. W pierwszej kolejce wystartowałem Jaskółką, którą wykręciłem bardzo słaby czas - 20 sekund.
Pod sam koniec kolejki (ostatnie 10 minut) wystartowałem Sokołem, którego loty nie poszły dobrze, za sprawą zwichrowanych skrzydeł Sowy.
Za pierwszy podejściem model nawet nie wyczepił się z holu, przy drugiej próbie model leciał 4 sekundy, a potem "w kogoś wleciał". Skrzydło zostało polamane przy lądowaniu,

W drugiej kolejce najpierw wystartowałem Sokołem ze skrzydłami z zestawu, którym wykręciłem czas 108 sekund. Jednak zanim poznałem czas lotu musiałem pobiec po szybowiec, według moich szacunków ok.1,5 km (w jedną stronę). Ledwo go znalazłem, a przede mną jeszcze trzy loty!!!. Szukałem modelu ok. 15 minut, co spowodowało drastyczne skrócenie czasu do wypuszczenia Jaskółki - czas lotu: 50 sek.

Trzecią kolejkę również zacząłem od holowania Sokoła, osiągnąłem bardzo dobry czas, ok.80 sekund. Jaskółka wyholowana trochę później osiągnęła czas 48 sekund,

Po zakończeniu trzeciej i ostatniej kolejki podszedłem do tablicy wyników i zacząłem się przyglądać uzyskanym czasom. Myślałem, że brane są pod uwagę dwa najlepsze czasy z trzech kolejek, w ten sposób zająłbym dwa pierwsze miejsca. Jednak sędziowie sumowali czasy lotów ze wszystkich trzech kolejek, co w rezultacie dało mi następujące wyniki:
Pierwsze miejsce w klasie F1A/M i
Trzecie miejsce w klasie F1H,
Ciekawostką jest fakt, że osoba, która zajęła 3 miejsce w klasie F1A/m zajęła 1 miejsce w klasie F1H, czyli odwrotnie niż ja...

Organizator nie przewidywał nadród rzeczowych dla zwycięzców, ale i tak mogę czuć się wyróżniony, gdyż tylko trzy pierwsze osoby dostawały dyplomy.

Skany dyplomów z powyższych zawodów:

GALERIA ZDJĘĆ

Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

Po tym męczącym dniu został jeszcze na lotnisku, ucząs się latania na radio, motoszybowcem Asterix.


© Jacek Owczarczak, 2002
margines
©2003-2018

góra

róg strony