margines
Modele RC
Inne




Fly Boy

WSTĘP

Model samolotu został zbudowany z zestawu firmy PRECEDENT, który wygrałem na jednych z zawodów modelarskich dla młodzików. Jest to mój drugi w życiu model RC - jak widać typowy trenerek: górnopłat z grubym profilem.
Zdjęcie usterzenia na tle planów - jeszc... Składanie zestawu było bezproblemowe, wszystkie części były równo wycięte (frezem) i pasowały do siebie, jakość zestawu wpłynęła znacząco na sprawność budowy. Prace konstrukcyjne trwały od połowy wakacji 2002, a skończyły się na początku grudnia tego samego roku (pracując po około 5 h w tygodniu).

RELACJA Z BUDOWY

Kadłub i stateczniki składały się niemal same. Plany zostały bardzo dobrze przygotowane i ich interpretacja nie sprawiała problemów. Stateczniki (patrz zdjęcie obok) zostały wykonane z pełnych desek balsowych o grubości 6mm. Osobiście preferuję konstrukcję kratownicową, jednak nie chciałem modyfikować zamierzeń autora zestawu.
Potem trochę żałowałem, gdyż przy zastosowaniu lekkiego silnika (2,5ccm) odciążenie części ogonowej było wskazane.
Szczegóły konstrukcji skrzydła modelu

Najbardziej czasochłonnym elementem modelu okazały się skrzydła. W konstrukcji skrzydeł dokonałem pewnych przeróbek, ze względu na chęć zamontowania lotek (producent zestawu tego nie przewidywał). Zacząłem od skrócenia żeberek, które znajdowały się w rejonie projektowanych lotek (prawie na całej rozpiętości skrzydła), o kilkanaście milimetrów. Trzeba było jeszcze wykonać (lub kupić) trójkątne balsowe listwy na lotki. Ja zdecydowałem się na tę pierwszą możliwość, (tutaj znajduje się opis szlifowania trójkątnych listew).
Dość dużo czasu poświęciłem na skonstruowanie łoża na serwo w skrzydle i wykonanie mechanizmu wychylania lotek. Przeniesienie napędu na lotki jest zrealizowane za pomocą prętów biegnących wzdłuż skrzydła w mosiężnych rurkach wklejonych w skrzydło. Fragment mechanizmu jest widoczny na jednym ze zdjęć.

Przedostatnim krokiem było oklejenie modelu folią termokurczliwą. W zestawie nie było folii, do oklejenia modelu użyłem 2 m2 folii białej i czerwonej. Przed oklejeniem całą powierzchnię samolotu zagruntować lakierem, ja użyłem nitrocellonu. Oklejanie szło dość gładko (używając modelarskiego żelazka), jednak pod koniec zabrakło mi kilku centymetrów białej folii. Lotki (zielone) okleiłem z pożyczonego arkusza folii, numery licencji zostały wycięte z folii samoprzylepnej (wycinane na ploterze).

Ostatnim etapem były prace wykończeniowe modelu, czyli przyklejenie "szybek", wklejenie wszystkich zawiasów, przykręcenie podwozia głównego i przymocowanie kółka ogonowego. Z tych ostatnich elementów najbardziej czasochłonne było wykonanie sterowanego kółka ogonowego. Jak widać na zdjęciach kółko zostało przymocowane za pomocą sztywnego pręta do statecznika pionowego, pręt jest prowadzony w mosiężnej tulejce, przyklejonej do płozy.

LOTY

Pierwszy start - 19 06 2003
Niestety oblot modelu nie zakończył się sukcesem, co widać na poniższych zdjęciach [szczególnie sugeruję przyjrzeć się łożu silnika i mocowaniom serw (wyrwana półka - niestety sklejka balsowe okazała się zbyt mało wytrzymała)].

Zniszczony napęd po nieudanym oblocie Rozmieszczenie wyposażenia

Przebieg lotu (odczyt z czarnej skrzynki): Odpalam silnik, sprawdzam czy wszystko działa poprawnie (gaz, lotki, stery). Po tych czynnościach przechodzę do startu (z ręki), po wyrzuceniu model robi co chce, to znaczy skręca w prawo. Ja chcąc skontrować jego skręt wychylam do połowy lotki w lewo, nie widzę żadnych rezultatów, wychylam do końca - to również nie skutkuje poprawą. Model nadal leci w prawo (na asfalt), po kilku chwilach zaczyna robić beczkę ok. 4 m nad ziemią, a następnie w niekontrolowany sposób spada pionowo na asfaltową płytę lotniska.
Zanotowałem następujące straty: Wyrwane łoże silnika (pewnie za duże wychylenie silnika w prawo było jedną z przyczyn - drugą poważniejszą była niekontaktująca wtyczka serwa od lotek), ale silnik wygląda na cały, zniszczona półka na serwa (serwomechanizmy graupnera, standardowej wielokości, wyskoczyły do przodu miażdżąc półkę na serwa i miniaturowe serwo hs-55, w nim pęka nieznacznie filigranowe mocowanie) oraz pęknięcia wręgi zazbiornikowej i spoin z distalu, zgniecenie balsy w przedniej części kadłuba (przed skrzydłem) oraz minimalne wgniecenie balsy na końcówce skrzydła. Wydaje mi sie, ze straty są małe jak na takie "lądowanie".
Dzień później zacząłem naprawę samolotu, okazało się, że poza widocznymi uszkodzeniami, jeszcze odpadło całe ustrzenie - trzymało się jedynie na folii!

Przy dobrze wyregulowanym silniku nie ma konieczności lotu na pełnym gazie, mój rekord czasu lotu tym trenerkiem, to ponad 20 minut na pełnym zbiorniku (120 ml)!

Fly boy w powietrzu

MODYFIKACJE I WNIOSKI

Niestety Fly boy z lotkami nie chce zbyt dobrze latać - lotki przy tym profilu nie działają prawidłowo, a po unieruchomieniu lotek (taśmą klejącą) okazuje się, że skrzydło ma za mały wznios do nauki latania...

Skrzydła zostały zastąpione styropianowym płatem oklejonym papierem o rozpiętości ok. 1500mm. Przy tej rozpiętości i powierzchni nośnej model zachowuje się prawie jak motoszybowiec. Dodatkowo, do redukcji oporów zostało zdemontowane podwozie - silnik 2,5ccm ma dość małą moc do tego modelu.

DANE TECHNICZNE MODELU

Rozpiętość 1200 mm
Rozpiętość drugiego płata 1500 mm
Długość kadłuba 1000 mm
Silnik OS max 15FP
(2,5 cm3)

GALERIA ZDJĘĆ

Model przed montażem silnika Model z przykręconym podwoziem Zdjęcie modelu od góry
Prawy bok modelu Napęd lotek - łoże na serwo i popychacze Sterowane kółko ogonowe w modelu samolot...
Fly boy na pasie startowym, przed pierws... Drugie podobne zdjęcie Model do góry podwoziem
Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć

© Jacek Owczarczak, 2002 - 2010
margines
©2003-2018

góra

róg strony