|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
TAUWSTĘP
Model nazywający się tak samo jak grecka litera (w astronomii tau jest skrótową nazwą gwiazdozbioru byka), to szybowiec klasy F3B z możliwością przerobienia na motoszybowiec (oczywiście skorzystam z tej możliwości). Plany mojego modelu pochodzą z czeskiego Modelarza, numer 7/82.
RELACJA Z BUDOWY
Budowę rozpocząłem od wycięcia wręg (ze sklejki 2mm i 3mm) i połówek kadłuba z kompozytu: balsy 3mm (wpierw na krawędzi balsy dokleiłem listewkę 3x8mm) i sklejki 0,8mm sklejonego Epidianem.
Do sklejonych i wyciętych połówek kadłubu dokleiłem listewkę 3x3mm na dolnej krawędzi i dbając o zachowanie kątów prostych między kadłubem a wręgami skleiłem wszystko w jedną całość. Najpierw wkleiłem wręgi w środkowej części kadłuba, a dopiero potem pierwszą i drugą wręgę (licząc od dziobu), których przyklejenie wymagało wygięcia kadłuba.
Następnie zabrałem się za wykonanie statecznika pionowego, jego konstrukcję zmodyfikowałem - wykonałem go konstrukcyjnie (konstrukcję z balsy 5mm okleiłem balsą 1,5mm). Dolną część natarcia statecznika wykonałem z listewki sosnowej 3x5, której wystająca część wchodzi do wnętrza kadłuba i usztywnia statecznik pionowy.
Kolejny etap budowy zacząłem od wykonania bloku żeberek, wydrukowałem profile skrajnych żeberek i wyciąłem je ze sklejki 3mm. Później odrysowałem kształty profili na balsie 2 mm, wyciąłem i złączyłem elementy w bloczek (dwukrotnie - osobno dla lewej i prawej połówki).
Przy tej fazie budowy pojawił się mały problem, w tym modelu keson jest przyklejany na listwę natarcia, a potem szlifowany, czyli po tym zabiegu keson przy listwie natarcia jest bardzo cienki i delikatny. W końcowej fazie budowy - przed oklejeniem folią zdecydowałem się wzmocnić krawędź natarcia wąskim paskiem papieru japońskiego. Keson został przyklejony Epidianem, górną część udało mi się przypunktować CA, natomiast dolny został przytwierdzony szpilkami. Na każdym żeberku dokleiłem pasek balsy 1,5mm.
Zająłem się wykonaniem "skrzynki" na serwo, jak zacząłem ją projektować nie miałem jeszcze serw do tego modelu, zdecydowałem się na użycie hitec HS-85BB - serwa zbliżone wymiarami do HS-81.
Kolejnym ważnym elementem motoszybowca są lotki, wykonałem je konstrukcyjnie (co prawda w środku dużo tej konstrukcji nie ma), oklejając konstrukcję balsą 1,5mm. Na powierzchni przykleiłem wzmocnienie ze sklejki przykręcania dźwigienek i wyfrezowałem otwory na zawiasy.
Pamiętajmy, aby na sam koniec skrzydła wyważyć poprzecznie.
Skrzydło jest mocowane do kadłuba czterema plastikowymi śrubami M5, które są wkręcane w buczynowe klocki z gwintem. Dopiero po ich wklejeniu i przykręceniu skrzydeł wkleiłem w skrzydkła aluminiowe tulejki na śruby do montażu skrzydła.
Po wklejeniu bowdenów zakleiłem kadłub od góry balsą 4 mm i przykleiłem statecznik pionowy.
Ostatnim dużym elementem szybowca było wykonanie kabinki. Dno kabinki wykonałem ze sklejki 0,8mm, a na nią przykleiłem dwie deski balsowe o grubości 10mm. Wszystko wyszlifowałem, w taki sposób, aby owiewka nachodziła na skrzydło.
Na sam koniec budowy przeciągnąłem przewód do serwa w skrzydle, dopasowałem orczyki serw do swoich potrzeb (uciąłem połowę), tak aby podczas wykonywania ruchu o nic nie zawadzały. Przykręciłem dźwigienki do sterów i lotek, zaokrągliłem krawędzie kadłuba, zaszpachlowałem większe ubytki materiału i oszlifowałem wszystkie elementy modelu drobnym papierem ściernym (o gramaturze około 320-600).
Caly model dwukrotnie polakierowałem, ponownie wyszlifowałem i zająłem się oklejaniem motoszybowca folią termokurczliwą.
Problemy podczas oklejanie folią termokurczliwą mogą wystąpić jedynie podczas oklejania nosowej części kadłuba i komór na serwa w skrzydłach.
Na koniec przykleiłem zdobienie z folii samoprzylepnej: numer licencji na skrzydle i logo na stateczniku pionowym. Po oklejeniu modelu została jeszcze do wykonania wieżyczka na silnik spalinowy oraz montaż całej mechanizacji i elektroniki w modelu. Konieczne jest również wyważenie modelu - przy silniku zamontowanym na wieżyczce komora balastowa w modelu okazała się za mała i do prawidłowego wyważenia modelu konieczne było użycie cięższego pakietu zasilającego odbiornik.
LOTY
Zacznę od dużej zalety modelu: płaty o długości 1200mm są optymalne do transportu - idealnie mieszczą się na tylnej półce w samochodzie. Pierwsze loty próbowałem wykonać w czerwcu 2009, jednak próby odpalenia nowego silnika nie powiodły się ze względu na kiepskiej jakości paliwo (stare i bez dodatku nitrometanu).
Po tych próbach zaniechałem pomysł z silnikiem spalinowy i przerobiłem modelu na napęd elektryczny ze składanym śmigłem.
MODYFIKACJE I WNIOSKI
Został zamontowany napęd elektryczny, na zdjęcia jest widoczny silnik KD A22-10s, jednak silnik jest za słaby do tego modelu.
Po silniku Kedy, TAU krótko współpracował z silnikiem Turnigy TR 35-30B 1400kv ze śmigłem składanym 9x5. Jednak w tej konfiguracji prędkość wynoszenia modelu nie była satysfakcjonująca. Zdecydowałem się na założenie śmigła 11x6 (reszta wyposażenia to: regulator E-max 25A i pakiet li-pol 3s 1300mAh 25C), co oznaczało pracę całej elektroniki na granicy wytrzymałości. Prąd zmierzyłem dopiero po kilku lotach, przy maksymalnych obrotach wynosił prawie 40A!! Od razu do modelu włożyłem mocniejszy regulator i pakiety 30C.
Na śmigle 11x6 nabieranie wysokości wreszcie stało się przyjemnością, postanowiłem zostać przy tym śmigle. Do motoszybowca został zamontowany trochę mocniejszy silnik, Turnigy TR 35-36 1100kv (wymontowany z modelu Extry 300S), który już się tak nie grzeje (pobór prądu nadal jest na poziomie 40A). Jednak już w drugim locie okazało się, że konstrukcja wręgi silnikowej jest za słaba w stosunku do tej mocy i podczas startu silnik (wraz z wręgą) odłączył się od modelu. Pakiety zostały wewnątrz modelu, dzięki czemu model udało się sprowadzić bezpiecznie na ziemię. Naprawę postanowiłem wykonać porządnie, zostały wykonane następujące czynności:
Boki kadłuba zostały usztywnione kawałkami sklejki o grubości 1,5mm. Po przyklejeniu wzmocnień w bocznych ściankach kadłuba zostały wykonane gniazda na wręgę silnikową. Wręga silnikowa została wykonana ze sklejki brzozowej grubości 3mm i wklejona w kadłub. Do wręgi została przyklejona nakładka wyrównująca ją z płaszczyzną kadłuba ze sklejki lipowo-balsowej 3mm.
Wlot powietrza został wykonany w całości z tkaniny szklanej (około 8 warstw 50g/m2), kawałki tkaniny były kolejno nakładane na kopyto (umieszczone w otworze kadłuba) i przesączane żywicą epoksydową.
Problemy w części ogonowej nie były związane z wyrwaniem wręgi silnikowej. Tutaj ujawnił się inny błąd konstrukcyjny - śruba mocująca statecznik poziomy została umieszczona za bardzo z przodu modelu - powodowało to, że przy każdym przykręcaniu i odkręcaniu statecznika poziomego musiałem odchylać ster kierunku na bok. Obciążany w ten sposób statecznik pionowy w końcu odkleił się (częściowo) od kadłuba i trzymał się głównie na folii. Usterka została w porę zauważona a statecznik przyklejony do kadłuba.
Opisane powyżej modyfikacje dodały tylko około 5 gram do masy modelu.
DANE TECHNICZNE MODELU
GALERIA ZDJĘĆ
FILMIKIKolejny film nakręcony z modelu, loty odbywały się na lotnisku modelarskim Koczargi (pod Warszawą) we wrześniu 2011. © Jacek Owczarczak, XII 2004 - IX 2011
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
©2003-2012
|
góra |